facebook
 
LinkedIn
Zadzwoń +48 796 802 809 lub napisz do nas
 

Dlaczego warto pracować jako fizjoterapeuta we Francji? Wywiad

Zawód fizjoterapeuty we Francji jest doceniany i szanowany zarówno przez społeczeństwo, jak i przez całą branże medyczną. Fizjoterapeuta to partner lekarzy w procesie leczenia. Ale nie tylko w kwestii prestiżu widać różnice.



Dlaczego warto zostać ‘‘kinésithérapeute’ we Francji? Swoimi doświadczeniami oraz spostrzeżeniami na ten temat dzieli się z nami fizjoterapeuta, który już od 8 lat pracuje zawodowo poza krajem, a obecnie wspiera również Polaków, którzy decydują się na karierę zawodową we francuskich ośrodkach medycznych.

Kiedy wyjechał Pan do pracy we Francji?
Do Francji wyjechałem ponad 8 lat temu, dokładnie w lutym 2007 roku.

W jaki sposób znalazł Pan pierwszą pracę we Francji?
Pierwszą prace udało mi się znaleźć dzięki agencji pracy.

Gdzie pracuje Pan obecnie?
Pracuję w miejscowości Magny en Vexin na pół etatu rano, a jest to placówka, w której zacząłem pracę ponad 8 lat temu. Popołudniami natomiast, już od 6 lat, prowadzę prywatną działalność w gabinecie.

Jaki jest zakres Pana obowiązków?
W szpitalu publicznym jest to praca w centrum reedukacji z pacjentami ortopedycznymi, neurologicznymi, a także pulmonologia, diabetologia, geriatria, przychodnia ambulatoryjna, zajęcia na basenie.

Czy trudno było znaleźć pracę w zawodzie fizjoterapeuty we Francji?
Po raz pierwszy zrobiła to za mnie agencja, więc ja niczym nie musiałem się zajmować oprócz przygotowania dokumentów do nostryfikacji dyplomu i podjęciem kursu językowego. We Francji jest tak wiele ofert pracy, że jeśli tylko zna się język na poziomie komunikatywnym, można przebierać w ofertach, by dobrać pracę zgodną z własnymi oczekiwaniami - odpowiednią pod kątem specyfiki codziennych obowiązków, lokalizacji, warunków finansowych itd.

Czy konieczna jest znajomość języka francuskiego? Angielski nie wystarczy?
Francja nie jest krajem anglojęzycznym, a Francuzi na ogół kiepsko posługują się tym językiem. Jeśli ktoś poważnie myśli o pracy w tym kraju, angielski nie wystarczy. Natomiast znajomość angielskiego może okazać się przydatną bazą do nauki francuskiego, ponieważ duża część słownictwa jest dość anglojęzyczna, m.in. słownictwo anatomiczne, którym posługujemy się w codziennej pracy.

Na jakim poziomie trzeba znać francuski, by zacząć pracę na stanowisku fizjoterapeuty?
Im lepsza znajomość języka francuskiego, tym lepsze warunki pracy można wynegocjować z pracodawcą. Są pracodawcy, którzy mają wysokie wymagania. Praca w prywatnym gabinecie wymaga dobrej znajomości języka. Ale w centrach reedukacji, gdzie pracuje się w dużej międzynarodowej ekipie fizjoterapeutów, wymagania mogą być nieco niższe na początku. Oczywiście kandydat powinien w ciągu kilku miesięcy pracy starać się podnieść nieco swój poziom językowy.

We Francji zapotrzebowanie na fizjoterapeutów jest ogromne, dlatego zdarzają się również i takie ośrodki, które przyjmą nawet bez umiejętności językowych, proponując przyśpieszony kurs języka na miejscu.


A jaka była Pana znajomość francuskiego, gdy wyjechał Pan do Francji?
Z perspektywy czasu oceniam moją znajomość języka na niskim poziomie, dość podstawowym. Po przybyciu do Francji byłem w stanie sobie poradzić, ale bez żadnych rewelacji. Wprawdzie ukończyłem wówczas 3-tygodniowy intensywny kurs indywidualny oraz 4-tygodniowy przyśpieszony kurs w 6-osobowej grupie zorganizowanej przez agencję, ale tak naprawdę kluczowy okazał się stały kontakt z “żywym” językiem w codziennej praktyce z pacjentami.

Jakie możliwości pracy mają fizjoterapeuci z Polski we Francji?
Najwięcej fizjoterapeutów jest poszukiwanych w termach, sanatoriach oraz domach spokojnej starości. W tego rodzaju placówkach na zatrudnienie mogą liczyć obcokrajowcy, którzy mają podstawy francuskiego, aczkolwiek nie czują się jeszcze zbyt pewnie językowo. Jeśli fizjoterapeuta zna język na poziomie średniozaawansowanym lub wyższym, bez większego problemu może ubiegać się o pracę m.in. w szpitalach oraz centrach reedukacji publicznych i prywatnych. Mnóstwo ofert pochodzi z terenów zamorskich, jest również sporo możliwości pracy na wyspach.
 
Wielu pracowników z innych krajów decyduje się na pracę tymczasową, tzw. intérim, czyli krótkie kontrakty w różnych ośrodkach i różnych regionach, podczas których zapewniany jest nocleg na miejscu oraz wyżywienie za darmo. Najczęściej jest to praca w zastępstwie innego pracownika. Jest to świetna możliwość pracy w różnych placówkach, w rożnych regionach kraju. A jeśli fizjoterapeuta ma już doświadczenie oraz doskonale posługuje się językiem francuskim, może rozpocząć prywatną działalność gospodarczą w prywatnym gabinecie..

Wiele osób ma jednak sporo obaw związanych poszukiwaniem pracy w innym kraju. Na jaką „pierwszą” pracę mogą liczyć fizjoterapeuci z Polski, którzy zdecydują się na wyjazd do Francji?
Myślę, że należy zaakceptować fakt, iż ta pierwsza praca trwa zwykle ok. 6-12-24 miesiące i powinna być traktowana jako sposób na zaaklimatyzowanie się w nowych warunkach językowych, kulturowych, zawodowych itd. Według mnie na początku trzeba „zapłacić frycowe”, a potem tylko szukać czegoś lepszego, ciekawszego, bardziej atrakcyjnego, pamiętając jednak, że pierwsza praca to również mnóstwo istotnych doświadczeń oraz szansa na solidne podszkolenie języka.

Uważam, że w pierwszej pracy na bardzo wysokie wynagrodzenie nie należy liczyć, bo można się przeliczyć. Początkowe wypłaty to średnio 1 400 - 1 800 euro. Wraz ze wzrostem doświadczenia oraz umiejętności językowych ta stawka się podwaja, a potem potraja. Wszystko z czasem, nic od razu.
 

Czy Francuzi chętnie zatrudniają obcokrajowców?
Chętnie, ponieważ są do tego zmuszeni. Co roku na terenie całego kraju jest ok. 2 500 nowo dyplomowanych fizjoterapeutów, co roku również odchodzi na emeryturę ok. 5000 fizjoterapeutów urodzonych w okresie tzw. baby boom po drugiej wojnie światowej. Tę dysproporcję należy jakoś zapełnić, ponieważ społeczeństwo się starzeje i potrzeba rak do pracy. I właśnie z tego powodu we francuskiej fizjoterapii jest tak wielu Hiszpanów, Portugalczyków, Rumunów, a także coraz więcej Polaków.

Jakie są maksymalne i minimalne zarobki?
Minimalne zarobki to odgórnie ustalony limit, czyli 1350 euro netto, ale średnio jest to ok. 1500 i więcej miesięcznie na rękę. Maksymalne zarobki są właściwie nieograniczone i może to być 2 500, 5 000, a nawet 10 000 euro netto miesięcznie. Wszystko w zależności od miejsca zatrudnienia lub czasu spędzonego w pracy np. w przypadku gabinetu prywatnego.

Czy jest to praca opłacalna w porównaniu do Polski oraz innych krajów UE?
Nigdy nie pracowałem w Polsce w zawodzie i nie wiem, jak wiele się zmieniło w ojczyźnie od mojego wyjazdu. Fakt, że tak wielu polskich fizjoterapeutów pracuje za granicą, świadczy o tym, iż musi to być opłacalne.

Poziom życia we Francji jest o wiele wyższy. Za średnią miesięczną pensję można kupić o wiele więcej produktów niż w Polsce. Nawet jeśli tutaj wszystko jest znacznie droższe niż w kraju, to i tak stać nas na dużo więcej. Bardzo opłacalne okazuje się rozwiązanie, kiedy wyjeżdża para fizjoterapeutów, którzy np. mieszkają w mieszkaniu pracowniczym na terenie szpitala za darmo lub za niewielką opłatą. Wówczas jest to możliwość zaoszczędzenia dużej ilości pieniędzy we względnie krótkim czasie. Najważniejsze jest, że francuski rynek pracy jest praktycznie nieograniczony, co pozwala poszukiwać fizjoterapeutom coraz atrakcyjniejszych i lepiej płatnych ofert.

Jakie są różnice pomiędzy pracą fizjoterapeuty w Polsce a Francji?
Pierwsza i podstawowa różnica to fakt, że we Francji jest to zawód uznany i reglamentowany. W Polsce kształci się fizjoterapeutów od ponad 40 lat, a zawód ten nadal nie ma swojej ustawy! Świadomość całego francuskiego społeczeństwa jest o wiele większa, począwszy od dzieci po osoby starsze, wszyscy wiedza mniej więcej czym zajmuje się ‘kinésithérapeute’ [fizjoterapeuta — przyp. red.]. W Polsce najwyżej powiedzą „pan od masażu”, mało kto wie coś więcej na temat tej profesji.

Tutaj jest to zawód prestiżowy i szanowany przez społeczeństwo, jak również przez przedstawicieli innych zawodów medycznych, w tym lekarzy. W Polsce jesteś marnym sługą lekarzy, a tutaj jesteś ich partnerem w procesie leczenia, zdanie fizjoterapeuty się liczy. Szokujące, ale prawdziwe!

Jakie były Pana powody wyjazdu do innego kraju?
W dużej mierze osobiste. Wraz z ukończeniem studiów wiedziałem, że chcę wyjechać za granice do pracy. I nawet pomimo kilku oferty pracy w kraju, bez wahania zdecydowałem się na wyjazd. Początkowo myślałem o krajach anglojęzycznych, ponieważ w tamtym czasie nie mówiłem w ogóle po francusku. Ale z czasem okazało się, że początkowy brak umiejętności językowych nie jest bariera nie do przejścia. Mniej lub bardziej zamierzenie wyjechałem do Francji i jestem tu już ponad 8 lat.

Czy spełniły się Pana oczekiwania zawodowe?
W dużej mierze tak, bo aktualnie pracuje w rytmie, który bardzo mi odpowiada. Mam ponad godzinną przerwę w południe, kiedy mogę spokojnie zjeść obiad z moją rodziną, co nie jest dane każdemu w dzisiejszych czasach. Poranna praca na pół etatu, od 9 do 12:15, bardzo szybko mija.

Natomiast w gabinecie pracuje w ekipie 17 młodych i dynamicznych fizjoterapeutów. Wraz z nami współpracuje na miejscu 10 dodatkowych specjalistów z dziedziny ochrony zdrowia: dietetyk, logopeda, pedolog, psycholog, pielęgniarka, psychomotoryk, położna. Dysponujemy ogromną salą gimnastyczną, siłownią i basenem, w którym prowadzimy zajęcia grupowe. W przeszłości w mojej idealnej wizji właśnie tak wyobrażałem sobie moją pracę.

Odwołując się do Pana doświadczeń – czy wielu Polaków stara się o pracę fizjoterapeuty we Francji?
Z moich kilkuletnich doświadczeń wynika, że bardzo wielu ludzi decyduje się na zagraniczny wyjazd. Ok. 10-15% moich kolegów i koleżanek “z roku” jest już od kilku lat we Francji. Przyjeżdżając do Polski na kursy i szkolenia z dziedziny fizjoterapii, zawsze spotykam kilka osób, które już są za granicą lub regularnie wyjeżdżają. Francja jest stosunkowo chętnie wybieranym przez fizjoterapeutów krajem.


Jak nawiązał Pan współpracę z MEDIREN?
Ponad rok temu przedstawiciel MEDIREN we Francji spotkał się ze mną w celu zasięgnięcia kilku praktycznych rad. Występowałem wówczas w roli konsultanta w dziedzinie fizjoterapii na terenie Francji z uwagi na moje polskie pochodzenie oraz wieloletnie doświadczenie w placówkach francuskich. I w ten sposób nasza współpraca się rozwija.

Czy poleca Pan wyjazd do Francji “na własną rękę” czy z agencją?
Na własna rękę wszystko jest możliwe. Aby się udało za pierwszym razem, trzeba mieć trochę, a nawet bardzo dużo szczęścia. Z agencją jest to wygodniejsze, tańsze, mniej stresujące, wręcz proste, bo właściwie oni wszystkim się zajmują za kandydata. W szczególności proces uznawania dyplomu jest dość skomplikowany i mogą pojawić się trudności w jego uzyskaniu, jeśli np. złożymy niekompletne podanie lub złożymy do komisji, gdzie jest przesyt kandydatów.

Jak sprawdzić wiarygodność agencji pracy przed wyjazdem, aby uniknąć ewentualnych problemów?
Należy do nich zadzwonić, umówić się na osobiste spotkanie. Trzeba samodzielnie się upewnić, czy dobrze się prezentują, czy są kompetentni i poważnie traktują kandydatów. Warto również poszukać innych osób, którzy wyjechali już z tą agencją i dowiedzieć się, jakie są ich doświadczenia. Internet bywa pomocny, ale niestety bardzo często można w nim znaleźć wiele sprzecznych opinii.

Co poradziłby Pan fizjoterapeutom z Polski, którzy zastanawiają się nad wyjazdem do Francji?
Atakować maksymalnie język, dobrze przygotować dokumenty, napisać dobre CV i wysyłać je do mnie na e-mail [śmiech – przypal . Red.]. Nie warto wahać się z decyzją. Najlepszym argumentem jest fakt, że mało kto decyduje się na powrót do kraju. Rzadko się zdarza, że komuś się tutaj coś nie udaje lub coś się nie podoba na tyle by wracać do kraju. Zwykle jest wręcz przeciwnie!

Dziękuję za rozmowę.

 

 
 
PracaPraca
Zapisz się do newslettera
Bądź z nami na bieżąco
Copyright KFE Holding 2016 
Realizacja:CePixel